Marzenie mam.

Każdy z nas ma jakieś marzenia. Małe, duże, poważne, śmieszne. Czasem całkiem irracjonalne. Od dziecka marzymy o byciu kosmonautą, strażakiem, piosenkarką, aktorką. Z czasem nadają one bieg naszemu życiu, popychają nas do działania. Tak kierujemy naszym życiem, by spełniać swoje marzenia. Na samą myśl o nich uśmiechamy się. Dzięki marzeniom stajemy się szczęśliwsi. Podejmujemy decyzje oparte na marzeniach, tak aby nasza przyszłość była piękna. Gdy spełni się jakieś marzenie jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Tylko każdy robi to na swój sposób.

Niektórzy wiedzą od początku jakie marzenia chcą zrealizować i konsekwentnie do nich dążą. Świadomie wybierają swoją ścieżkę kariery, cały czas szukając nowych rozwiązań. Wiedzą kim są i na czym stoją, dokąd dążą. Inni zaś całe życie marzą „o czymś”, ale nie wiedzą co zrobić, aby spełnić swoje pragnienia. Może i by zmienili coś w swoim życiu, ale nie bardzo wiedzą jak. Szukają, odbijają się od zamkniętych drzwi. Zdarza się, że w przypływie odwagi postawią wszystko na jedną kartę. Odwracają wszystko do góry nogami i patrzą co z tego wyniknie. I czasem udaje im się, a czasem nie. Są też i tacy, którzy marzą, ale nic z tym nie robią. Boją się, że marzenie w rzeczywistości nie będzie tak piękne, jak się wydaje. Kiedyś należałam do tej ostatniej grupy. Myślałam, jakoś to będzie. Prześlizgiwałam się przez życie, patrząc z zazdrością na pierwszych i drugich. Powtarzałam sobie, że przecież nie jestem wyjątkowa. Na niczym się nie znam, nie umiem się zatracić w pasji. Potrafiłam tylko marzyć. Ale ono samo nie wystarczy, żeby być szczęśliwym. Potrzeba jeszcze szczypty szaleństwa, odrobinę pomysłu i tonę odwagi. Ale to jest sprawdzony przepis na szczęście. Musiało to do mnie dotrzeć.

Moim marzeniem jest szczęśliwe życie. Nie chce sławy, czy bogactwa. Lubię pracować, nawet jeśli jest to mało wymagająca, ciężka fizyczna praca. Ale za to chcę móc pójść do kawiarni kiedy mam na to ochotę, a nie gdy zrezygnuję z zakupu nowych spodni. Chcę móc pójść do kina raz w miesiącu. Chcę się nie martwić o to, czy starczy mi do pierwszego.
I marzę o własnym mieszkaniu. To jest moje największe marzenie. Własny kawałek podłogi, który będę mogła zmienić według swojego gustu, wypełnić meblami, które mi się podobają, powiesić plakat, czy półkę na bibeloty. Miejsce, gdzie będę mogła kolekcjonować pamiątki, które zagracę masą niepotrzebnych, niepraktycznych rzeczy. Marzy mi się, że położę się w łóżku, które będzie moje ze świadomością, że będę w nim spać przez wiele lat. I będę dążyć do realizacji swoich marzeń, bo zasługuję na to, żeby się spełniły.
Bo każdy zasługuje na to żeby spełniły się jego marzenia.

Reklamy

Autor

winnykieliszek

Szukam swojego miejsca na świecie. Uwielbiam czytać i pisać, więc pomyślałam, czemu ny nie założyć bloga? Tak oto powstał "z kieliszkiem wina". Jest to taki trochę "working progress", ale mam nadzieję, że z czasem rozwinie się w coś wyjątkowego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s